Blog TachoTerminal.

E-myto łupi kierowców

Publikacja: 30 października 2013 Tagi:

System viaToll oszukiwał kierowców narażając ich na straty i niesłuszne, gigantyczne kary – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

„Wprowadzono do eksploatacji system nieprzygotowany w pełni do wykonywania funkcji poboru opłat drogowych. Jego testowanie miało miejsce dopiero w trakcie eksploatacji, czego konsekwencje ponosili użytkownicy dróg krajowych” – wytyka raport NIK.

E-myto, czyli elektroniczny system poboru opłat od ciężarówek na płatnych odcinkach dróg wprowadzono od 1 lipca 2011 r. w miejsce starych winiet. Kosztował 5 mld zł, a objął samochody o masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony.

Od początku system ostro krytykowali kierowcy zarzucając mu błędne odczyty i wielokrotne naliczenia opłat za ten sam przejazd. Raport NIK potwierdza, że kierowcy mieli rację mówiąc o wlepianiu im nieuzasadnionych gigantycznych kar, i wskazuje wręcz lawinę błędów.

Najważniejszy wniosek NIK: kierowców karano niezgodnie z przepisami, bo wielokrotnie nakładano na nich niesłuszne kary pieniężne. Dlaczego niesłuszne? Bo wysokość kar za przejazd bez opłaty po tej samej drodze była uzależniona od liczby bramek, przez które przejechał samochód.

– Prowadziło to do niedozwolonej kumulacji kar za nieuiszczenie opłaty za jednorazowy przejazd tą samą drogą krajową – mówi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Dochodziło do wymierzania absurdalnie wysokich kar. – Najwyższe sięgały od około 60 tys. zł do ponad 90 tys. zł – mówi jeden z kontrolerów.

„Rz” m.in. ujawniła, że Inspekcja Transportu Drogowego ukarała kierowcę katowickiej firmy kwotą… 99 tys. zł, bo odkryła 33 nieopłacone bramki i za każdą z nich dała mu mandat.

Takie działanie było – zdaniem Izby – sprzeczne z ustawą o drogach publicznych, która ustala kary za przejazd bez opłaty, ale nie uzależnia ich wysokości od liczby bramek.

Zgodnie z przepisami kara za niezapłacenie e-myta wynosi 3 tys. zł, a za niepełną opłatę – 1,5 tys. zł.

Skutki nieprawidłowości – jak ocenia NIK – mogą obciążyć Krajowy Fundusz Drogowy ponieważ kary zasilające ten fundusz, w wielu przypadkach nakładane były na kierowców w sposób nieuprawniony. W okresie objętym kontrolą (lata 2009-2012) łączne wpływy KFD z kar za nieuiszczenie opłaty elektronicznej wyniosły – 16 mln 406 tys. zł.

Z raportu wynika, że zaniedbań było więcej: ok. 100 bramek na drogach krajowych woj. śląskiego i małopolskiego oraz na odcinku autostrady A2 wykonano z materiałów nie spełniających norm (pęknięte zgrzewane szwy metalowych kształtowników) i dopuszczonych do użytku na podstawie sfałszowanych świadectw odbioru. „Stwarza to ryzyko dla życia, zdrowia i mienia uczestników ruchu drogowego” – zaznacza raport.

Kolejny poważny mankament: sieć via Toll tworząca układ pomiarowy nie była i dotąd nie jest objęta kontrolą metrologiczną. To nie zapewnia weryfikacji rzetelności elektronicznego poboru opłaty całego układu pomiarowego, a więc i rzetelności w naliczaniu opłat i nakładaniu kar. I to. mimo założeń, że via Toll ma do 2018 r. wygenerować z opłat przychody w wysokości 12 mld zł – podkreśla Izba.

powrót do aktualności »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Opinie naszych Partnerów

“Warto zapoznać się z całą linią produktów TachoTerminal. To naprawdę świetne i stabilne urządzenia. ”

Rafael Kanitzki, Hanover (Niemcy)

“TachoTerminal to rewolucja na rynku usług IT w transporcie. Inspekcje transportu są zaskoczone możliwościami tych urządzeń. ”

Sylwia Mielnik, Infolab (Polska)

Fotografia Joao Ferreira

“TachoTerminal GPRS to unikatowe urządzenie w skali całej UE. Dzięki niemu firmy transportowe rzeczywiście planują i kontrolują czas pracy kierowców. Tym samym nie płacą kar i mandatów!”

João Ferreira, Seepmode (Portugalia)

©2019 Copyright - TACHOLAB sp. z o.o.